piątek, 14 lutego 2014

Rozdział 2

*Oczami Torii*
O 16 wyszliśmy z kawiarni
-Gdzie mieszkacie? - powiedział Louis
-Na Kwiatowej - powiedziałam
-My też - powiedział Niall
-A gdzie dokładnie? - zapytałam
-Kwiatowa 20 ,a wy - powiedział Hazz
-Kwiatowa 21 - powiedziała Alex
-Więc mieszkamy obok siebie ,a dowiadujemy się na końcu - powiedział Niall
-No - powiedziała Katia
Poszliśmy do domu i się pożegnaliśmy ,boże nie wierze poznałam One Direction ,Niall jest taki cudny
-Nudno co nie? - zapytała Alex po czy przerwał jej dzwonek do drzwi
-Otworzę - powiedziałam
Otworzyłam i zobaczyłam Louisa
-Cześć ,co tu robisz? - zapytałam
-Chłopacy mnie wysłali bo nam się nudzi i zapraszamy was do nas - powiedział i się uśmiechną
-No nam też się nudzi ,więc czemu nie? - powiedziała Alex
Poszliśmy do chłopaków mieliśmy oglądać jakiś horror ,a ja się bałam horrorów
-A może nie oglądajmy horrorów ? - zapytałam
-Czemu?- zapytał Niall
-No bo ... ja się boję - powiedziałam
-Jest tu 5 chłopaków ,twoja siostra i Alex - powiedział Niall
-No dobra - powiedziałam
Obejrzeliśmy ten horror i bałyśmy się wrócić do domu
-Ja się boje wrócić - powiedziałam
-Mieszkacie obok - powiedział Lou
-A jak ktoś nas zamorduje? - zapytała Katia
-No to musicie zostać - powiedział Niall
-Dobra ,ale ja nie chce sama spać w pokoju - powiedziałam
-No ,ale w 1 pokoju jest 2 osobowe łóżko
-To ja śpie z Katią - powiedziała Alex
-Ej ja nie chce sama - powiedziałam
-No to co robimy? - zapytał Niall
-To ty śpisz ze mną - powiedziałam
-No nie wiem - powiedział
-Ale ja się sama boję - powiedziałam
-No dobra chodźmy - powiedział
Poszliśmy do swoich pokoji ,Niall ściągnął koszulkę i spodnie ,bo spał w bokserkach ,a ja ściągnęłam bluzkę bo spałam w staniku i krótkich spodenkach.
Położyłam się i wtuliłam w tors Nialla
-To gasimy światło - powiedział
-Nie! Ja się boję - powiedziałam
-To nie gasimy - powiedział po czym się uśmiechnął
*Oczami Nialla*
Miałem już gasić światło ,ale Torii się bała.
-Nie mogę spać - powiedziała Torii
-Ja też - powiedziałem
-Głodna jestem - powiedziała
-To idziemy do kuchni - powiedziałem i zeszliśmy do kuchni
-To co robimy? - zapytała
-Niewiem ,a co ty proponujesz? - zapytałem
-Może babeczki i ciasteczka - powiedziałam
-Okey ,ale ja nie umiem piec babeczek - powiedziałem
-To cię nauczę - powiedziała z uśmiechem na twarzy
-Dobra - powiedziałem
Zaczęliśmy robić ciasto na babeczki i ciastka gdy skończyliśmy była 0:00 musieliśmy je jeszcze upiec o 1:30 były gotowe
-Ałaa gorące! - krzyknęła Torii takim tonem ,że nikogo nie obudziła
-Gdzie się popażyłaś? - powiedziałem
-Tu w te 3 palce - powiedziała ,a ja ją tam pocałowałem
-Dziękuję - powiedziała i pocałowała mnie w polik
-To jemy ? - zapytała
-Jemy - powiedziałem
Gdy skończyliśmy jeść była 3 ,poszliśmy do góry i położyliśmy się spać ,a Torii złapała mnie za rękę wtuliła się w mój tors
-Zgasisz światło? - zapytała
-A się nie boisz? - zapytałem
-Nie bo ty tu jesteś - powiedziała i mnie przytuliła
-Dobrze to gasze - powiedziałem i zgasiłem światło
-Dobranoc - powiedziałem
-Dobranoc - powiedziała Tori i pocałowała mnie w polik po czym szybko zasnęła ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz